Świadectwa energetyczne nie mogły oczywiście przejść bez echa - poza samym kosztem ich wystawienia, mają również wyraźnie widoczny wpływ na wartość budynków na rynku nieruchomości.
Wprowadzone w 2002 roku - za sprawą unijnych dyrektyw - świadectwa energetyczne wywołały niemałą burzę. Poza szczytną, proekologiczną ideologią, zostały wykorzystane również do bardziej" przyziemnych" spraw. Dane przedstawiane przez świadectwa energetyczne bardzo wyraźnie wpływają na teoretyczną wartość budynku, a więc na cenę, jakiej oczekuje się przy sprzedaży. Pozytywne świadectwa energetyczne potrafią znacząco wywindować cenę nieruchomości - do tradycyjnych chwytów marketingowych dodając udokumentowaną energooszczędność( w domyśle: możliwą redukcję kosztów ). Negatywny wynik świadectwa - oczywiście, jeśli tylko to możliwe, zbywany przez sprzedawców milczeniem - drastycznie obniża wartość nieruchomości - potencjalny nabywca zyskuje argument w postaci konieczności przebudowy instalacji, między innymi, elektrycznej.
Brak komentarzy.
Dodawanie komentarzy zostało zablokowane.